W XIX wieku głąbik, czyli sałata szparagowa, był jednym z ulubionych warzyw krakowian, uprawianym na podmiejskich, żyznych terenach. Przez lata królował na stołach w postaci kiszonek, jednak wraz z początkiem lat 60. niespodziewanie odszedł w cień. Z dnia na dzień wszyscy smakosze zapomnieli o nim, mimo jego zdrowotnych właściwości.

Ci, którzy dogłębnie znają głąbik, wiedzą, iż ma on cztery razy więcej witaminy C od „zwykłej” sałaty.



Akcja „Tradycja w natarciu”

Od zapomnienia postanowili uratować go organizatorzy Targów HORECA®. W ramach akcji „Tradycja w natarciu” do współpracy zaprosili 10 cenionych szefów kuchni:
Grzegorza Fica - Albertina Restaurant & Wine,
Marcina Filipkiewicza – Restauracja Copernicus,
Łukasza Cichego – Restauracja Biała Róża,
Michała Cienkiego – Art Restauracja,
Leszka Kawę – EURO-TOQUES Polska,
Miłosza Kowalskiego – Restauracja Halicka Eatery&Bar,
Pawła Krasę - Bottiglieria 1881,
Tomasza Leśniaka – Bistro Bene, Nota Resto by Tomasz Leśniak,
Marcina Sochę – Restauracja Mavericks Cracow
i Huberta Tabaka – Restauracja Halicka Eatery&Bar.

Spotkali się na polu należącym do gospodarstwa rolnego JeDynie we wsi Wawrzeńczyce, aby wspólnie zasadzić blisko 300 sadzonek

Wszystko wskazuje na to, że głąbik krakowski ma szansę stać się nowym kulinarnym symbolem Krakowa. To prawdziwa rewolucja.



- Dzięki zaangażowaniu szefów kuchni, którzy słyną z nietypowych połączeń i odważnych zestawień, być może już niebawem znajdziemy głąbika w kartach dań małopolskich restauracji. – powiedział Tomasz Krupa, Zastępca Komisarza Targów.


Nie wstydźmy się polskiej kuchni

Celem akcji jest zwrócenie uwagi na bogactwo lokalnych smaków, którym może poszczycić się Kraków.
W 2019 roku miasto otrzymało tytuł Europejskiej Stolicy Kultury Gastronomicznej.
- To dobrze, że głąbik wraca na krakowski stół. Trudno powiedzieć czemu o nim zapomniano. Sprowadzamy sałaty z całego świata, a mając tak wspaniały produkt jakim jest głąbik krakowski, nie potrafiliśmy go do tej pory docenić. Ta akcja to bardzo dobry pomysł, jest przyczynkiem do tego, abyśmy przestali się wstydzić naszej kuchni, bo pod nazwą wymyślnych potraw mamy produkty, którymi możemy się szczycić. Turyści przyjeżdżając do Polski łakną takich potraw. – zauważa Leszek Kawa, członek EURO-TOQUES Polska.



Akcja została przyjęta z dużym entuzjazmem samych kucharzy, którzy podkreślają przywiązanie do tradycji i chęć odkrywania zapomnianych smaków.
- Do udziału w akcji zainspirowała mnie nazwa warzywa. Nigdy wcześniej z głąbikiem się nie spotkałem, stąd moja ciekawość i chęć uczestnictwa. Uważam, że to doskonałe przedsięwzięcie. Chcę poznawać nowe produkty, których mógłbym używać u siebie w restauracji. – powiedział Marcin Filipkiewicz, szef kuchni Restauracji Copernicus.


Na efekty trzeba będzie jednak poczekać. Natura uczy cierpliwości. W rolnictwie wszystko zależy od pogody. Zbiory zasadzonego głąbika przewidziane są na początek sierpnia. Do tego czasu szefowie kuchni z pewnością  przygotują pomysły na ciekawe dania. 




Inicjatorem akcji jest firma Targi w Krakowie we współpracy z Urzędem Miasta Krakowa, realizatora projektu SLOWFOOD CE w ramach Międzynarodowych Targów Wyposażenia Hoteli i Gastronomii HORECA®, które odbędą się w dniach  20 –22 listopada w Krakowie, Europejskiej Stolicy Kultury Gastronomicznej.